Meble - antyczne łóżka

Łoża z baldachimem przybierały nieco lżejsze formy, bardziej rzeź­biarskie, ustawione były jednak na niskim podium, dodającym meb­lowi charakteru pewnego dosto­jeństwa. Baldachim, który po­czątkowo spełniał funkcję tylko praktyczną, bywał niekiedy zawie­szany nad łożem w jednym tylko punkcie u sufitu lub przyściennie nad głową śpiącego. W czasach rozwiniętego zaś renesansu został elementem integralnie związanym z właściwym łożem, spełniając funkcję ramy dla zawieszenia zasłon. Owe „kurtyny” wykorzysty­wano do dekoracji wykonanej niekiedy techniką aplikacji czy haftu, znanego już w wiekach średnich i inspirowanego przez, fantastyczne bestiariusze impor­towane ze Wschodu. Również sa­me tkaniny przeznaczone na kota­ry do łóżek były niejednokrotnie importowane ze Wschodu, cenio­no także wenecką taftę, aksamit, brokat czy atłas. Wykonywanie haftów igłowych na kanwie dawa­ło rozległe możliwości wprowa­dzenia na owych kotarach w łożu całego bogactwa symboliki, sta­nowiącej dopełnienie tak nieodzownego wówczas ceremonia­łu. Niekiedy, w łóżkach skromniej­szych, użycie tkaniny dekoracyj­nej ograniczało się jedynie do sa­mego baldachimu, wykonanego na metalowym stelażu, podtrzymy­wanym przez cztery toczone, me­talowe kolumienki. Tak to przed­stawił Vittore Carpaccio w obrazie „Sen św. Urszuli” z weneckiej Gallerie dell’Accademia. Kolumny łoża bywały we Wło­szech w różny sposób traktowane. Niekiedy występowały w formie jakby szczątkowej i stanowiły je­dynie przedłużenie nóg w górę ja­ko element dekoracyjny, podob­nie jak wezgłowie opracowany rzeźbiarsko. Takie właśnie meble antyki można oglądać w Camera dei Pavoni w Palacco Davanzatiwe Flo­rencji. W innym pomieszczeniu tego pałacu, mianowicie w Came­ra delia Castellana di Vergi znaj­duje się natomiast łoże, którego cztery toczone w drewnie słupy podtrzymują baldachim i są po­wyżej niego zakończone rzeźbioriymi sterczynami. Renesansowe łóżka włoskie we wszystkich wariantach stanowiły wzór i inspirację dla meblarstwa innych krajów europejskich. Tak np. było we Francji, gdzie za Franciszka 1 rozpowszechniły się wraz z dworską kulturą włoską również i formy zwyczajowe wy­tworzone w Italii. Łoża francuskie z tego czasu reprezentują wariant z baldachimem (dais), ustawionym na kolumnach, początkowo wy­konanych w stiuku a l’italienne, a najczęściej w postaci kariatyd lub herm. Wie­le ciekawych przykładów łóż fran­cuskich dostarczają sztychowane projekty, wykonane przez artystę J.A. Ducerceau (1510-1584). W późnej fazie renesansu przypada­jącej na panowanie Ludwika XIII, łoża francuskie otrzymały bogate zasłony, pozwalające całkowicie wyizolować spoczywającego, zgod­nie z ówczesnym zwyczajem śpią­cego nago, nawet w zimie. Na naro­żach przy baldachimie pojawiła się dekoracja z pasmanterii zwana pommes lub pęki piór. W hiszpańskich łożach wprowa­dzono jako typowy element zdobniczy toczone balasy. Łoża nie­mieckie z tej epoki bywały z balda­chimami lub bez nich. Istniała tendencja do zabudowywania wez­głowia ścianką aż do gzymsu „nieba” czyli baldachimu. Na Północy, zwłaszcza w Niderlan­dach, często ustawiano łoże w narożu pokoju. Architektonicznie skonstruowane, zwieńczone drew­nianym baldachimem połączo­nym z boazerią osłaniającą ściany, tworzyło całość, sprawiającą wra­żenie alkowy.
W Anglii, za czasów panowania królowej Elżbiety ukształtował się typ łóżka o dość specyficznych ce­chach. Architektoniczny baldachim wspierał się od strony ściany wprost na bogato rzeźbionym wezgłowiu, natomiast od stro­ny nóg na charakterystycznych, „dzbanowatych” kolumnach, bo­gato rzeźbionych, nie związanych jednak ze skrzynią pościelową, lecz opierających się wprost na podium. Dzięki temu samo loże posiadało od strony przyczółka „dodatkowe” nogi, zaś flankujące je bogate kolumny zwiększały efekt monumentalności całego mebla. Takie właśniełoże znajduje się w Sypialni króla Zygmunta I Starego w komnatach wawel­skich. Materiały archiwalne po­chodzące z I. połowy XVI w., do­tyczące stanu ruchomości w zam­ku królewskim na Wawelu po­twierdzają wielokrotnie istnienie znacznej liczby łóżek. Wynikało to zarówno z liczebności dworu kró­lewskiego jak i częstych zjazdów dostojnych gości. W spisie zaś wyprawy ślubnej Bony znajduje się m.in. opis łoża przywiezionego do Polski wraz z całym posagiem włoskiej księżniczki. Było ono wielkie, rzeźbione i złocone, a opierało się na kolumnach. Nale­żał do niego baldachim, czyli jak go wówczas nazywano podniebie wraz z dwudziestoma trzema róż­nego rodzaju kotarami. Kompletu dopełniały cztery materace i haf­towane poduszki. Było to nieza­wodnie owo łoże, które Włosi na­zywali U letto d’apparato, wyjąt­kowo reprezentacyjne i o uroczy­stym charakterze. W Polsce znano wówczas wszystkie wspomniane typy łóżek włoskich. Miało to związek z szybkim przyswojeniem z Włoch humanistycznej kultury i określonego modelu życia czło­wieka renesansu. Oczywiście, było to zjawisko przynależne początkowo jedynie warstwie uprzywile­jowanej. Ogół bowiem nadal za­chowywał stare zwyczaje. Lud, a nawet szlachta sypiała na pros­tych, prymitywnych pryczach. —Wiodąca rola, jaką w dziedzinie tworzenia nowych form mebli, także łoża, spełniły w dobie rene­sansu Włochy, w czasach baroku przypadła Francji.

Podobne artykuly meblarskie

  • Meble antyki - antyczne łóżka
  • Meble - antyczne łóżka cz. III
  • Meble - antyczne łóżka cz. IV
  • Meble antyki - antyczne łóżka - Rzym
  • Meble - antyczne łóżka cz. II
  • Ostatnio dodane artykuly meblarskie