Wyniki szukania

Renowacja mebli - odświeżanie powłok wykończeniowych

luty 5th, 2008 by admin in █ Porady

Jeżeli zniszczenie powłoki wy­kończeniowej jest nieduże, miejscowe, to odświeżanie przeprowadza się bez usuwania całkowitego starej powłoki. Miejsce zniszczone należy przeszlifować i nanieść nową powłokę przy użyciu tych samych materia­łów wykończeniowych.
W przypadku występowania licznych uszkodzeń lub zniszczenia całej powierzchni (powłoki wykończeniowe niszczą się stosunkowo szybko), w celu odświeżenia wykończenia należy usunąć całkowicie powłokę znisz­czoną. Usuwanie powłok wykończeniowych przeprowadzać można mechanicz­nie przez zeskrobanie i zeszlifowanie lub przez stosowanie zmiękczają­cych i zmywających środków chemicznych. Usuwanie mechaniczne jest bardzo pracochłonne, dlatego też bardziej właściwe jest stosowanie środ­ków chemicznych.
Do najczęściej stosowanych środków chemicznych należą: Read the rest of this entry »

Meble - antyczne łóżka

grudzień 17th, 2007 by admin in █ Porady

Łoża z baldachimem przybierały nieco lżejsze formy, bardziej rzeź­biarskie, ustawione były jednak na niskim podium, dodającym meb­lowi charakteru pewnego dosto­jeństwa. Baldachim, który po­czątkowo spełniał funkcję tylko praktyczną, bywał niekiedy zawie­szany nad łożem w jednym tylko punkcie u sufitu lub przyściennie nad głową śpiącego. W czasach rozwiniętego zaś renesansu został elementem integralnie związanym z właściwym łożem, spełniając funkcję ramy dla zawieszenia zasłon. Owe „kurtyny” wykorzysty­wano do dekoracji wykonanej niekiedy techniką aplikacji czy haftu, znanego już w wiekach średnich i inspirowanego przez, fantastyczne bestiariusze impor­towane ze Wschodu. Również sa­me tkaniny przeznaczone na kota­ry do łóżek były niejednokrotnie importowane ze Wschodu, cenio­no także wenecką taftę, aksamit, brokat czy atłas. Wykonywanie haftów igłowych na kanwie dawa­ło rozległe możliwości wprowa­dzenia na owych kotarach w łożu całego bogactwa symboliki, sta­nowiącej dopełnienie tak nieodzownego wówczas ceremonia­łu. Niekiedy, w łóżkach skromniej­szych, użycie tkaniny dekoracyj­nej ograniczało się jedynie do sa­mego baldachimu, wykonanego na metalowym stelażu, podtrzymy­wanym przez cztery toczone, me­talowe kolumienki. Tak to przed­stawił Vittore Carpaccio w obrazie „Sen św. Urszuli” z weneckiej Gallerie dell’Accademia. Kolumny łoża bywały we Wło­szech w różny sposób traktowane. Niekiedy występowały w formie jakby szczątkowej i stanowiły je­dynie przedłużenie nóg w górę ja­ko element dekoracyjny, podob­nie jak wezgłowie opracowany rzeźbiarsko. Takie właśnie meble antyki można oglądać w Camera dei Pavoni w Palacco Davanzatiwe Flo­rencji. W innym pomieszczeniu tego pałacu, mianowicie w Came­ra delia Castellana di Vergi znaj­duje się natomiast łoże, którego cztery toczone w drewnie słupy podtrzymują baldachim i są po­wyżej niego zakończone rzeźbioriymi sterczynami. Renesansowe łóżka włoskie we wszystkich wariantach stanowiły wzór i inspirację dla meblarstwa innych krajów europejskich. Tak np. było we Francji, gdzie za Franciszka 1 rozpowszechniły się wraz z dworską kulturą włoską również i formy zwyczajowe wy­tworzone w Italii. Łoża francuskie z tego czasu reprezentują wariant z baldachimem (dais), ustawionym na kolumnach, początkowo wy­konanych w stiuku a l’italienne, a najczęściej w postaci kariatyd lub herm. Wie­le ciekawych przykładów łóż fran­cuskich dostarczają sztychowane projekty, wykonane przez artystę J.A. Ducerceau (1510-1584). W późnej fazie renesansu przypada­jącej na panowanie Ludwika XIII, łoża francuskie otrzymały bogate zasłony, pozwalające całkowicie wyizolować spoczywającego, zgod­nie z ówczesnym zwyczajem śpią­cego nago, nawet w zimie. Na naro­żach przy baldachimie pojawiła się dekoracja z pasmanterii zwana pommes lub pęki piór. W hiszpańskich łożach wprowa­dzono jako typowy element zdobniczy toczone balasy. Łoża nie­mieckie z tej epoki bywały z balda­chimami lub bez nich. Istniała tendencja do zabudowywania wez­głowia ścianką aż do gzymsu „nieba” czyli baldachimu. Na Północy, zwłaszcza w Niderlan­dach, często ustawiano łoże w narożu pokoju. Architektonicznie skonstruowane, zwieńczone drew­nianym baldachimem połączo­nym z boazerią osłaniającą ściany, tworzyło całość, sprawiającą wra­żenie alkowy.
W Anglii, za czasów panowania królowej Elżbiety ukształtował się typ łóżka o dość specyficznych ce­chach. Architektoniczny baldachim wspierał się od strony ściany wprost na bogato rzeźbionym wezgłowiu, natomiast od stro­ny nóg na charakterystycznych, „dzbanowatych” kolumnach, bo­gato rzeźbionych, nie związanych jednak ze skrzynią pościelową, lecz opierających się wprost na podium. Dzięki temu samo loże posiadało od strony przyczółka „dodatkowe” nogi, zaś flankujące je bogate kolumny zwiększały efekt monumentalności całego mebla. Takie właśniełoże znajduje się w Sypialni króla Zygmunta I Starego w komnatach wawel­skich. Materiały archiwalne po­chodzące z I. połowy XVI w., do­tyczące stanu ruchomości w zam­ku królewskim na Wawelu po­twierdzają wielokrotnie istnienie znacznej liczby łóżek. Wynikało to zarówno z liczebności dworu kró­lewskiego jak i częstych zjazdów dostojnych gości. W spisie zaś wyprawy ślubnej Bony znajduje się m.in. opis łoża przywiezionego do Polski wraz z całym posagiem włoskiej księżniczki. Było ono wielkie, rzeźbione i złocone, a opierało się na kolumnach. Nale­żał do niego baldachim, czyli jak go wówczas nazywano podniebie wraz z dwudziestoma trzema róż­nego rodzaju kotarami. Kompletu dopełniały cztery materace i haf­towane poduszki. Było to nieza­wodnie owo łoże, które Włosi na­zywali U letto d’apparato, wyjąt­kowo reprezentacyjne i o uroczy­stym charakterze. W Polsce znano wówczas wszystkie wspomniane typy łóżek włoskich. Miało to związek z szybkim przyswojeniem z Włoch humanistycznej kultury i określonego modelu życia czło­wieka renesansu. Oczywiście, było to zjawisko przynależne początkowo jedynie warstwie uprzywile­jowanej. Ogół bowiem nadal za­chowywał stare zwyczaje. Lud, a nawet szlachta sypiała na pros­tych, prymitywnych pryczach. —Wiodąca rola, jaką w dziedzinie tworzenia nowych form mebli, także łoża, spełniły w dobie rene­sansu Włochy, w czasach baroku przypadła Francji.

Meble antyki - antyczne łóżka

grudzień 17th, 2007 by admin in █ Porady

Łoże, to nie tylko struktura mate­rialna określona wielkością, two­rzywem i formą. Wraz z licznymi swymi funkcjami utylitarnymi sta­ło się ono pewnym wykładnikiem kultury materialnej i praw zwycza­jowych, uwarunkowanych przez pozycję społeczną użytkownika. Każda epoka umieszczała ten me­bel w odmiennym kontekście wnę­trzowym, bardziej lub mniej skom­plikowanym, wraz z uzupełniają­cymi go akcesoriami w postaci materaców, poduszek, kołder, za­słon, kotar, baldachimów, stopni, oświetlenia wewnętrznego itp. W rozmaitych częściach świata naj­starsze formy łóżka sprowadzały się   najczęściej   do   ograniczonej przestrzeni w pieczarze z prymi­tywnym legowiskiem, często w kształcie niecki w ziemi, z kawał­kiem drewna wyłożonego piórami ptaków. Człowiek prehistoryczny używał już do spania rodzaju poduszki ze słomy obleczonej w skórę lub plecionkę, a tzw. pod­stawki pod głowę były wykonane z kawałka drewna, niejednokrotnie rzeźbione i malowane. Pierwsze, prymitywne łóżka umieszczano na poziomie podłogi, choć forma legowiska wiszącego, w rodzaju hamaka, była również znana, zwłaszcza w krajach o ciepłym klimacie. Z czasów starożytnej cywilizacji egipskiej przechowało się do naszych czasów w nekropolach wiele wytworów stolarki, m.in. łoża. Sprzęty te pochodzą nawet z wczes­nego okresu Starego Państwa, choć do najwspanialszych zalicza się okazałe łóżka Nowego Pań­stwa, z grobu faraona Tutankha-mona z ok. r. 1350 p.n.e., znajdu­jące się obecnie w Muzeum Egip­skim w Kairze. Nogi tych łóżek miały zwykle formę wspartych na klockach lwich łap, skierowanych w kierunku stóp leżącego, zaś osa­dzona na nich rama, łukowato ugięta, była wypełniona plecionką i u wezgłowia zakończona niskim, prostym, deskowatym oparciem. W łożach wcześniejszych para nóg pod wezgłowiem była wyższa śpiącego zabezpieczało przed zsu­nięciem się specjalne oparcie dla stóp. Dla zabezpieczenia w czasie snu misternych fryzur Egipcjanie używali podstawek pod głowę. Bogactwa mebla dopełniała, prócz rzeźby i polichromii inkrustacja z kości słoniowej, fajansu, srebra i złota.
Greckie łóżko, zwane kline, odzna­czało się znaczną wysokością i wymagało używania specjalnego podnóżka. Jego nogi posiadały rozmaite kształty: w epoce archa­icznej wrzecionowate, często rozszerzone ku dołowi, przyjęły następnie formę buław, zaś w epo­ce klasycznej wiążących skrzynię pościelową słupów. Ramę wykła­dano materacami i poduszkami, stosowano prześcieradła i derki, często do tego celu używano skór zwierzęcych. Łoże zdobiono de­koracją plastyczną, intarsją i in­krustacja. Oprócz łóżek do snu i wypoczyn­ku używano w Grecji łóż biesiad­nych, z wysokimi, esowatymi za­główkami (jednym lub dwoma umieszczonymi przeciwległe). Łóżka te spełniały funkcje współczes­nej kanapy.

Antyki - Przygotowanie powierzchni do poli­turowania

grudzień 13th, 2007 by admin in █ Porady

W celu usunięcia starej po­włoki politurowej należy:

  • namoczyć w spirytusie denaturo­wanym tampon z waty i położyć go na powierzchni na około 3 minuty,
  • namiękniętą powłokę usunąć szpachelką,
  • przemyć powierzchnię tampo­nem zwilżonym spirytusem,
  • wyschniętą powierzchnię delika­tnie przeszlifować zużytym drobnoziar­nistym papierem ściernym (nr 220) tak, aby nie usunąć starej patyny drewna,
  • usunąć pył i przemyć powierzch­nię tamponem lekko zwilżonym w spiry­tusie, a gdy powierzchnia wyschnie, przystąpić do nanoszenia nowej powło­ki.

Jeżeli zamierzamy wykończyć poli­turą drewno świeże, trzeba przygotować powierzchnię tak, aby była idealnie gła­dka, gdyż od tego najbardziej zależy ostateczny efekt.
Jeśli wykończenie ma być przezro­czyste, powierzchnię drewna należy wy­gładzić (wzdłuż włókien) papierem ście­rnym nr 120 i 220 i odpylić, na powierz­chnię nanieść rzadki roztwór kleju skór­nego lub kostnego, a po wyschnięciu powierzchnię przeszlifować. W ten spo­sób włókna, które podniosłyby się w czasie nakładania politury, zostaną usunięte. Można również użyć słabego (o niskiej lepkości) roztworu żelatyny z małą domieszką bieli cynkowej.
Drewno porowate traktuje się roz­tworem klejowym dwukrotnie (dwukro­tnie szlifując powierzchnię). Potem po­krywa sieje mocną, bezbarwną politurą, po wyschnięciu wygładza papierem ście­rnym nr 220 i przystępuje do właściwego politurowania.
Powierzchnię drewna przed barwie­niem należy zwilżyć taką ilością wody, jaka będzie użyta do barwienia i pozos­tawić na godzinę do wyschnięcia. Nastę­pnie powierzchnię przeszlifować i nakła­dać zaprawę. Po wybarwieniu powierz­chni mebli nakłada się tzw. zabezpieczającą warstwę politury, która chroni przed odbarwieniem drewna. Politurę można nakładać cienką warstwą kawałkiem tkaniny wełnianej zawiniętej w baweł­nianą szmatkę lub pędzlem uważając, aby nie zostawić śladów włosów. Powierzchnię pokrytą warstwą zabezpieczają­cą pozostawić na pół godziny, a następ­nie przystąpić do wypełniania porów drewna, używając jako wypełniacza spudrowanego pumeksu lub gipsu w po­łączeniu z barwnikiem (stosowany jedy­nie w Anglii). Gdy wypełniaczem jest gips należy go wcierać w powierzchnię (okrężnymi ruchami) szmatką z surowe­go płótna zwilżoną wodą (na 1 m2 powierzchni używa się około 0,5 fili­żanki gipsu i 0,5 łyżeczki barwnika). Zanim gips stwardnieje, należy usunąć jego nadmiar, a po wyschnięciu (3—4 godziny) powierzchnię przeszlifować zużytym papierem ściernym zwilżonym olejem lnianym i przetrzeć czystą szmat­ką. Następnie w celu uzyskania jedna­kowego tonu barwy drewna, po wypeł­nieniu porów gipsem, barwi się jeszcze powierzchnię. Używa się barwników czarnych lub czerwonych, zmieszanych z jedną częścią szelaku jako spoiwem i trzema częściami spirytusu. Tymi dwoma barwnikami można wykańczać prawie każde drewno. Nakłada się je tamponem lub pędzlem cienkimi warstwami.
Jeśli wypełniaczem jest pumeks, na­leży rozpylić jego niewielką ilość na powierzchnię (najlepiej przez nylonową pończochę) i wcierać go tamponem zwil­żonym politurą. Zbyt duża ilość pumek­su może spowodować tzw. przypalanie powłoki, co uwidacznia się wystąpie­niem plam. Jeśli plamy wystąpią przed naniesieniem oleju, powierzchnię należy przemyć nowym tamponem zwilżonym w spirytusie denaturowanym. Szmatkę owijającą tampon należy często zmie­niać, gdyż ułatwi to zbieranie pumeksu. Jeśli „przypalenie” jest duże, można użyć ostrego dłuta służącego do złuszczania zewnętrznej warstwy, a potem przecierać tamponem. Nie należy jed­nak używać dłuta w końcowej fazie wykończenia, tzn. jeśli olej został już nałożony. W trakcie dalszego polerowania, „przypaloną” powierzchnię trzeba przecierać częściej.
Jeśli „przypaleniu” uległa powłoka pokryta olejem, należy nałożyć go tro­chę więcej i przecierać całą powierzchnię (aż plama zniknie) okrężnymi lub ósem­kowymi ruchami, koncentrując się na miejscu przypalonym. Gdyby plama nie zniknęła, następnego dnia powierzchnię mebla należy przeszlifować papierem ściernym nr 220 powleczonym olejem, a następnie politurować.
Można wypełniać pory drewna przez wcieranie samej politury, ale jest to proces bardzo pracochłonny.

Meble - Wykańczanie powierzchni mebli olejem

grudzień 13th, 2007 by admin in █ Porady

Jest to jeden z najstarszych sposobów wykańczania powierzchni drewna. Wię­kszość powierzchni wykańczanych ole­jem jest łatwa do konserwacji i reperacji, odporna na działanie pary wodnej, wo­dy i alkoholu. Powierzchnia wykończona olejem, najczęściej modyfikowanym tzn. pokos­tem, z czasem ulepsza się, ale ciemnieje. Ten rodzaj wykończenia nie powinien być stosowany do drewna orzechowego i czereśniowego, ponieważ w kontakcie z olejem ich powierzchnia czernieje. Nie należy również wykańczać olejem wnęt­rza szuflad, bibliotek i takich miejsc mebla, gdzie będzie się przechowywać odzież lub papier, gdyż wydostający się na powierzchnię olej może je zniszczyć. Wykańczanie olejem zaleca się stosować do powierzchni narażonych na plamienie i zarysowania. Najstarszym materiałem wykończe­niowym jest ciągle jeszcze powszechnie stosowany olej lniany, oprócz którego używa się jaśniejszego oleju z kukurydzy lub orzechów. W średniowieczu oleje gotowano, później dodawano do nich sproszkowa­nego, spalonego rogu i kości, szkła kryształowego lub ałunu w celu oczysz­czenia oleju, a także przyspieszenia jego wysychania. Żeby rozjaśnić barwę świe­żego oleju lnianego, wystawiano go na światło słoneczne lub dodawano do nie­go białko jaja. Większość osiemnasto­wiecznych receptur zawiera takie komponenty jak: glejta, ołowiana, glejta żółta lub minia, używane jako środki przyspieszające wysychanie (sykatywy). Zagotowany, przefiltrowany, schłodzony i rozjaśniony olej był gotowy do użycia.

W celu przygo­towania pokostu lnianego należy goto­wać 1/4 1 oleju lnianego (zdejmując ciągle pianę) aż do momentu, gdy zanu­rzone w nim gęsie pióro rozpuści się lub rozpadnie, ostudzić olej i trzymać w le­cie jeden miesiąc na słońcu, a w zimie przy ciepłym piecu — im starszy tym lepszy. Olej do nakładania na powierz­chnię można rozcieńczyć terpentyną i wcierać go przez parę dni w powierzch­nię szmatką lub szczotką. Nadmiar ole­ju wytrzeć szorstką szmatką. Czynność tę powtarzać dopóty, dopóki drewno nie przestanie wchłaniać oleju. Trzystopniowy sposób wykańczania powierzchni ole­jem lnianym (z 24 godzinnymi prze­rwami) polega na:

  • Przygotowaniu mieszaniny świe­żego oleju lnianego z terpentyną w sto­sunku 1:1, nasączeniu powierzchni dre­wna przygotowaną mieszaniną (miesza­ninę nanosi się szmatką* zwilżoną ole­jem),
  • nasączeniu powierzchni następ­nego dnia pokostem (gotowany olej lniany) i po dwóch lub trzech godzinach przeszlifowaniu powierzchni trochę już zniszczonym, drobnoziarnistym papie­rem ściernym,
  • nasączeniu powierzchni trzecie­go dnia ostatnią, trzecią warstwą mie­szaniny składającej się z pokostu i lakieru japońskiego (suszącego) w stosunku 1:1 (mieszaninę należy wcierać płócien­ną szmatką wzdłuż włókien w nieduże powierzchnie),
  • przeszlifowaniu (czwartego dnia) powierzchni wełną stalową, a następnie polerowaniu kawałkiem skóry wzdłuż włókien.

Inny sposób wykańczania powierzchni olejem. Polega on na oczyszczeniu po­wierzchni drewna ze starej powłoki, naprawieniu jej, przeszlifowaniu i wytar­ciu suchą szmatką, a następnie nałoże­niu na powierzchnię drewna 5—10 war­stw mieszaniny złożonej z 2/3 objętości
pokostu i 1/3 objętości terpentyny. Mie­szaninę można nakładać na zimno lub na gorąco*, wcierając ją szmatką w po­wierzchnię przez 10—20 minut. Gorąca mieszanina penetruje szyb­ciej w głąb drewna i nadaje mu ciemniej­szą barwę, jednak nie powinno się jej stosować na elementy rzeźbione, ponie­waż krzepnie zbyt szybko i jej nadmiar trzeba usuwać alkoholem. Ponadto, na przekrojach poprzecznych mieszanina wnika głębiej i przyciemnia je bardziej niż przekroje wzdłużne, co daje nierów­nomierne wybarwienie całości. Nakładając mieszaninę na zimno, należy ją mocno wcierać szorstką szmat­ką, dzięki czemu powierzchnia rozgrze­wa się, mieszanina penetruje głębiej.
Między nałożeniem pierwszej i dru­giej warstwy powinna być dwudniowa przerwa, a między następnymi miesięcz­na. W przeciwnym razie każda nałożona powierzchnia będzie lepka. Inną metodą wykańczania powie­rzchni olejem, polegającą na nakładaniu 4 warstw mieszaniny. Pierwszą warstwę stanowi mieszanina składająca się z 1/3 objętości świeżego oleju lnianego i 2/3 terpentyny, k’tórą wciera się szorstką szmatką. Drugą i trzecią warstwę stano­wi pokost. Czwarta warstwa to miesza­nina pokostu i lakieru japońskiego (su­szącego), którą wciera się płócienną szmatką. Ostatecznie powłokę szlifuje się wzdłuż włókien wełną drzewną, pu­meksem i olejem. Przerwa między nanie­sieniami kolejnych warstw powinna wy­nosić 24 godziny. Według Sheratona do wykańczania drewna mahoniowego używa się mieszaniny oleju z pyłem ceglanym i dodatkiem smoczej krwi lub barwnika pozyskanego z drewna brazy­lijskiego. Pastą uzyskaną z tej mieszani­ny naciera się powierzchnię drewna, aż do momentu gdy się zagrzeje. Następ­nie, w celu uzyskania połysku, powierz­chnię ściera się otrębami pszennymi.

Meble - Odświeżanie i naprawa starych powłok

grudzień 13th, 2007 by admin in █ Porady

Przygotowanie powierzchni do odświeżania. Restaurując stare meble należy pa­miętać, że część piękna starego mebla zawarta jest w śladach jego starości i uprzedniego użytkowania. Nie trzeba więc ze starego mebla robić nowego, co się często zdarza, jeśli restaurator amator uważa, że stara powłoka wykoń­czeniowa musi być koniecznie usunięta i położona nowa. Jeżeli oryginalna po­włoka jest gładka, dobrze przylegająca do podłoża i nie ma ubytków, nie należy jej usuwać.
Stare wykończenia często tracą po­łysk, żółkną i w wyniku nagromadzenia się brudu w czasie długotrwałego użyt­kowania stają się brudnobrązowe. Wy­kończenia polituro we i werniksowe męt­nieją w warunkach zbyt dużej wilgotno­ści, natomiast w zbyt małej wilgotności pękają. Ponadto, powłoki mogą być przypadkowo zabarwione kwasem czy atramentem, mogą występować na nich białe plamy wywołane stawianiem gorą­cych naczyń, działaniem wody lub al­koholu. Niekiedy uszkodzenia te można usunąć, a gdy jest to niemożliwe należy zdjąć całą powłokę i wykończyć powie­rzchnię od nowa tym samym materia­łem wykończeniowym. Często wystar­czy położyć na powłokę jedną warstwę tego samego materiału wykończeniowe­go, który był oryginalnie użyty. Naj­pierw jednak trzeba usunąć z powłoki wszelkie woski znajdujące się w pastach używanych do konserwacji powierzch­ni. W tym celu należy powierzchnie woskowane przetrzeć czystą szmatką zwilżoną terpentyną, powierzchnie poli-turowane przemyć terpentyną, a później benzyną lub tylko benzyną, a powierz­chnie pokryte lakierami lub emaliami syntetycznymi przetrzeć szmatką zwil­żoną wodnym roztworem sody (2 czu­bate łyżki stołowe sody na 4 1 gorącej wody). Zmyte powierzchnie należy przemyć czystą wodą i osuszyć suchą szmatką. Powierzchnie okleinowane muszą być traktowane szybko i każda z nich oddzielnie, aby gorący roztwór nie odkleił okleiny. Kiedy mebel wy­schnie, powierzchnię należy delikatnie oszlifować i pokryć oryginalnie użytym materiałem wykańczającym.

Odświeżanie powłok mebli zmatowiałych i wyblakłych. Powierzchnie mebli wykończone politurą szelakową mogą być regenero­wane mieszaniną składającą się z 2 czę­ści oleju parafinowego i 1 części politury z białego szelaku. Mieszaninę należy wcierać w kierunku przebiegu włókien szmatką (w przypadkach niewielkich zniszczeń) lub wełną stalową 3/0, a na­stępnie wytrzeć powierzchnię do sucha czystą szmatką.
Zmatowiałe lub zmętniałe powierzch­nie wykończone werniksem traktuje się mieszaniną surowego oleju lnianego i terpentyny w stosunku 1:1, używając do tego celu gęsto tkanej szmatki o twar­dej teksturze. Powierzchnie rzeźbione antycznych mebli czyści się za­równo środkami wyżej wymienionymi, jak i preparatami znajdującymi się w handlu, za pomocą małej szczoteczki lub twardego pędzla. Powierzchnie te suszy się szmatką nawiniętą na cienki patyk (aby dostać się do trudno dostęp­nych miejsc). Po oczyszczeniu powłoki pokrywa się ją pastą woskową.
Usuwanie plam z powłok lakiero­wych. Poniżej zostaną podane metody usuwania plam środkami łagodnymi aż do najbardziej agresywnych (silnie dzia­łających)

  • Plamę przetrzeć ściereczką lub wełną drzewną umoczoną w oleju o niskiej lepkości (może to być olej do maszyn do szycia, olej cytrynowy, parafinowy, z oliwek lub świeży olej lniany), a następnie wcierać go wzdłuż włókien drze­wnych i osuszyć powierzchnię miękką szmatką. Umoczyć palec w oleju o niskiej lepkości, potem w soli stołowej i wcierać tę mieszaninę aż do momentu zlikwido­wania plamy. Zmoczyć szmatkę w czystej wodzie, wycisnąć i zwilżyć słabym roztworem amoniaku. Delikatnie i na moment do­tknąć plamy, a następnie wyszorować ją inną suchą szmatką. Metoda jest dobra szczególnie, jeśli mamy do czynienia z wykończeniami werniksowymi; stoso­wanie jej wymaga jednak doświadcze­nia.
  • Plamę wyszorować nałożonym na szmatkę łupkiem polerskim i niewielką ilością oleju o małej lepkości. Postępo­wać jak w metodzie pierwszej.
  • Wyszczotkować plamę (gęstą) pastą przygotowaną ze sproszkowanego pu­meksu i oleju używając szmatki podob­nie jak w metodzie pierwszej. Również i ta metoda jest wskazana przy wykoń­czeniach werniksowych.

Jeśli plamy nie udało się zlikwido­wać jednym z wyżej opisanych sposo­bów, trzeba usunąć fragment zniszczo­nej powłoki, a nastąpnie ją uzupełnić.
Usuwanie rys. Drobne rysy powierz­chniowe usuwa się polerując powierzch­nie środkiem czyszczącym powłokę z domieszką barwnika. Dobór środka zależy od rodzaju wykończenia. Powierzchnie mebli wykończone olejem poleruje się wzdłuż włókien wełną drze­wną zwilżoną rzadkim olejem mineral­nym, pokostem lub olejem parafino­wym. Powierzchnie mebli wykończone politurą szelakową przeciera się rzadką politurą lub spirytusem denaturowanym w celu zmiękczenia wierzchniej warstwy i wy­równania rys. Powierzchnie mebli wykończone wernik­sem przeciera się szmatką zwilżoną w ter­pentynie.

W przypadku miejscowych uszko­dzeń powłoki, np. spękań czy głębszych porysowań, wykonuje się tzw. zaprawkowanie. Polega ono na malowaniu oryginalnym wyrobem lakierowym uszkodzonych fragmentów o stosunko­wo niewielkiej powierzchni, szlifowaniu i polerowaniu.

Meble antyki - Barwienie powierzchniowe mebli

grudzień 13th, 2007 by admin in █ Porady

Przy naprawie mebli, a szczególnie tam, gdzie elementy są już sklejone i nie można dopuścić do rozklejenia spoiny przez zaprawę, drewno barwimy powie­rzchniowo. W niektórych przypadkach, np. przy naprawie intarsji mebli Roent­gena, który przebarwiał okleinę w intar­sji na całej jej grubości, zachodzi konie­czność barwienia wgłębnego.
W wyniku barwienia powierzchniowego barwnik wnika na głębokość 0,5—1 mm, w zależności od gatunku drewna, rodzaju barwnika i rozpusz­czalnika oraz czasu działania roztworu na drewno. Barwienie powierzchniowe powinno być przeprowadzane w pomie­szczeniu czystym, suchym (o temperatu­rze 18—20°C), pozbawionym kurzu, który utrudnia zwilżanie powierzchni.
Do barwienia powierzchniowego należy używać barwników i za­praw, które nanosi się pędzlem, gąbką lub tamponem (nie wolno nanosić watą, gdyż zostaje na powierzchni). Pędzel zanurza się na głębokość 4/5 długości włosa, a po wyjęciu lekko otrząsa i po­ciąga szybko i równomiernie powierzch­nię wzdłuż włókien. Roztwór nanosi się w takiej ilości, aby na powierzchni pozo­stał jego nadmiar, który usuwa się wyci­śniętym pędzlem lub gąbką. Czynność tę powtarza się w poprzek włókien. W celu uzyskania równomiernego wy-barwienia (w przypadku dużych powie­rzchni), przed barwieniem można za­stosować metodę zwilżania całej powie­rzchni tym środkiem, w którym roz­puszczona jest zaprawa. Dotyczy to szczególnie miękkich i porowatych ga­tunków drewna oraz przekrojów po­przecznych, które zabarwiają się inten­sywnie i stają się ciemniejsze od pozos­tałej części materiału. Jeśli się barwi meble różnych gatunków na ten sam kolor, to do ciemnego drewna używa się jaśniejszych i rzadszych zapraw, a do jasnego — ciemniejszych i gęstszych.

Zaprawy meblowe czarne. W celu wykonania zaprawy czarnej należy wykorzystać je­den z niżej opisanych sposobów jej przyrządzania. Do czystego płóciennego woreczka włożyć 100 g ekstraktu z drewna brazy­lijskiego i gotować w 1 l wody dwie godziny. Wyjąć woreczek z ekstraktem, a do wywaru dodać 25 g sody krystalicz­nej, zbierając łyżką powstające w naczy­niu kożuchy (jeśli barwimy drewno twa­rde, płyn należy rozcieńczyć wodą). Ta­ką gorącą zaprawą pokryć drewno, a gdy wyschnie, w celu uzyskania moc­nej czerni, zastosować jeszcze roztwór z 10 g dwuchromianu potasu i 1,5 l wody.
W 100 g wody rozpuścić 10 g chloro­wodorku aniliny i dodać 0,5 g chlorku miedziowego. Drewno pokryć gorącym roztworem, a gdy wyschnie jego powie­rzchnię pociągnąć roztworem 10 g dwu­chromianu potasu rozpuszczonego w 200 g wody. Po wyschnięciu otrzymamy głęboką czerń. Jest to znakomita za­prawa odporna na działanie światła, powietrza, chloru i kwasów.
W 2,26 l wody zagotować 0,45 kg drewna kampeszowego (w postaci pyłu i wiórów), dodać 2 garście skorup z orzecha włoskiego, zagotować i od-cedzić. Do powstałej mieszaniny wlać 0,56 1 octu winnego i gorący barwnik nakładać na drewno. Po wyschnięciu powierzchni nałożyć na nią gorący wod­ny roztwór zielonego siarczanu miedzi (28,3 g siarczanu na 1,13 1 wody).

Zaprawy meblowe popielate. Są to zaprawy, którymi najlepiej barwi się drewno ja­woru i dębu. Stosuje się je według jed­nego z niżej podanych sposobów. Należy przygotować ekstrakt z drew­na brazylijskiego (zaprawy czarne) bio­rąc na podaną ilość wody 50 g ekstraktu. Po wyschnięciu pierwszego roztworu powierzchnię powleka się roztworem uzyskanym ze 150 g siarczanu miedzi rozpuszczonego w 1 l wody. Wrzącym roztworem uzyskanym z rozpuszczenia 150 g siarczanu żela­zawego w 1,5 l wody należy powlec drewno, a gdy wyschnie, pokryć je wrzą­cym roztworem uzyskanym z rozpuszczenia 30 g kwasu pyrogallusowego w 1 1 wody (siarczan żelazawy musi być zielony, nie zwietrzały). Stosując tę za­prawę można uzyskać jasnoszarawy ko­lor drewna. Stosując roztwór przygotowany 450 g siarczanu żelazawego rozpuszczonego w 1,5 l wody oraz 200 g kwasu pyrogallusowego rozpuszczonego w 1 l wody i postępując jak wyżej, można uzyskać ciemnopopielaty kolor drewna.

Zaprawy meblowe brunatne. Zaprawy te sto­suje się w celu uzyskania z tańszych gatunków drewna imitacji orzecha czy dębu lub w celu nadania z natury bruna­tnemu drewnu starego wyglądu. Na szczególną uwagę zasługuje „Brunat kaselski” (zaprawa orzecho­wa). Jest on znany jako zaprawa po­wszechnie stosowana do barwienia me­bli. Brunat kaselski” jest odporny na działanie światła i barwi równo prawie wszystkie gatunki drewna. Stosuje się go do barwienia w postaci roztworu wod­nego o stężeniu 1—10%, a dla lepszego wnikania w drewno — z dodatkiem 1—5% amoniaku. Zaprawy brunatne przygotowuje się według jednego z niżej opisanych sposo­bów. Zebrane na jesieni z dojrzałych orze­chów włoskich zielone trochę pokruszo­ne łupiny należy zostawić na dwa mie­siące, by przegniły. Potem fermentujące łupiny potłuc w moździerzu i zagoto­wać, dodając kilka kawałków ałunu (siarczanu glinowo-potasowego) i wody (na 1 część ałunu 2 części wody).
W 1 l wody gotować 166 g katechiny stale mieszając. Gdy katechina się roz­puści, roztwór przecedzić i powtórnie zagotować, dodając 1/10 część ałunu. Gorący roztwór nanieść na drewno, a gdy zupełnie wyschnie, nanieść roz­twór utworzony z 40 g dwuchromianu potasu i 1 l wody. Drewno uzyskuje kolor kasztanowatobrązowy. W 1 l wody rozpuścić 50—100 g żół­tego chromianu potasu i gorący roztwór nanieść na drewno. Drewno dębowe traktowane tą zaprawą uzyskuje barwę ciemnobrązową, sosna i jawor — żółto-brunatną, orzech — czerwonobrunatną. Do 1 l wody dodać 75 g węglanu potasu i 200 g „Brunatu kaselskiego”. Otrzymaną mieszaninę zagotować i wrzący roztwór nanieść na drewno. Gdy pierwsza zaprawa* wyschnie, na­nieść roztwór 25 g kwasu pyrogalluso­wego, rozpuszczonego w 1 1 wody.
W 1 l wody rozpuścić 100 g taniny i otrzymany roztwór nanieść na drewno. Następnie przygotować i nanieść na powierzchnię drewna roztwór 100 g dwuchromianu potasu rozpuszczonego w 1,5 1 wody. Gdy drewno wyschnie, nanieść (uprzednio przecedzając) roz­twór 100 g katechiny ugotowanej w 1 l wody. Drewno zabarwione w ten sposób ma kolor starego dębu. Podobne efekty barwienia drewna dębowego na stary dąb uzyskuje się przez oddziaływanie na nie parami amo­niaku. Utleniający się amoniak wchodzi w reakcję z garbnikami i nadaje drewnu dębowemu piękny ciemnobrunatny ko­lor. Zabieg ten trzeba wykonywać w szczelnej komorze, w której prze­strzeń wokół barwionego drewna wyno­si około 10 cm. Gaz powinien działać na drewno co najmniej przez 24 godziny. Wyższa temperatura powietrza przy­spiesza działanie pary. W ten sposób uzyskuje się jednostajną, trwałą barwę.

Zaprawa meblowa czerwona. Do 0,9 kg czys­tego pyłu drewna brazylijskiego należy dodać 18 1 wody i do uzyskanej miesza­niny włożyć tyle okleiny aby płyn ją przykrywał. Gotować przez 3 godziny, a potem dodać 56 g kwasu azotowego i trzymać okleinę w roztworze, aż osiąg­nie żądany kolor.

Zaprawa meblowa niebieska. Do czystego szklanego pojemnika należy wlać 0,45 1 oleju witriolowego (kwasu siarkowe­go). Dodać do tego 113 g indygo i po­stępować jak wyżej, aż do uzyskania odpowiedniej barwy. Barwniki czerwony oraz niebieski mogą być używane do barwienia markieterii.

Meble antyki - Naprawa wyrobów sprężynowych

grudzień 4th, 2007 by admin in █ Porady

Układ tapicerski sprężynowy różni się od niesprężynowego tym, że pomiędzy podłożem a warstwą wyściełającą znaj­duje się warstwa sprężynująca. W trady­cyjnym układzie tapicerskim jest ona złożona z pojedynczych sprężyn jedno-lub dwustożkowych (lejowych) powią­zanych odpowiednio sznurkiem.
Uszkodzenie tego typu tapicerki po­lega zwykle na naddarciu lub zerwaniu pasów tapicerskich, zerwaniu sznuro­wali układu sprężynowego lub uszko­dzeniu wyściółki przez pęknięte spręży­ny.
Wymiana pasów tapicerskich. Jeśli tapicerka uległa deformacji na skutek pęknięcia pasa tapicerskiego, pas należy wymienić na nowy. W tym celu mebel należy odwrócić pasami do góry, usta­wiając go w ten sposób, aby powierzch­nia pasów była pozioma. Wyciągaczem gwoździ wyjąć gwoździe, które mocują płótno przykrywające pasy, odbić usz­kodzony pas i przybić nowy, napinając go znanym już sposobem.
Jeśli uszkodzonych jest kilka pasów, należy usunąć wszystkie sznurki wiążą­ce uszkodzone pasy ze sprężynami oraz pasy. Jeżeli po zdjęciu pasów okaże się, że wiązania sprężyn są uszkodzone i po­przerywane, przed przybiciem pasów należy powiązać sprężyny nowym sznur­kiem. Istnieją dwa sposoby wiązania sprę­żyn — prostokątny, zwany francuskim, i przekątny, zwany niemieckim. W oby­dwu przypadkach wiązanie sprężyn mo­że być pełne i dzielone. W wiązaniu pełnym wszystkie sprężyny są ze sobą powiązane i pracują łącznie, natomiast w wiązaniu dzielonym rząd sprężyn umocowanych na krawędziach nie jest związany z pozostałymi sprężynami.
W wiązaniu francuskim górne oka każdej sprężyny wiązane są w czterech miejscach jednym sznurem, a przestrzenie między okami sznurowa­ne jednym sznurem na środku lub dwo­ma sznurami przebiegającymi blisko każdego oka. Sznury w miejscu ich skrzyżowania wiązane są między sobą podwójną pętlicą.
Niemiecki sposób wiązania sprężyn wymaga 8-krotnego wiązania każdego oka sprężyny i dlatego jest ono o wiele sztywniejsze i mocniejsze od francuskie­go. Cechą charakterystyczną tego ro­dzaju wiązania jest przebieg wszystkich sznurów przez środek każdego oka sprę­żyny, przy czym sznury o prostopadłym do siebie położeniu wiązane są wokół drutu tylko przez przewinięcie, a sznury przekątne — węzłem pętlicowym zam­kniętym. Do najprostszych należy węzeł okrętkowy, który powstaje na skutek prze­winięcia sznura wokół drutu. Bardziej trwały jest węzeł pętlicowy. Po dokona­niu przewinięcia luźnego końca sznura wokół drutu oka sprężyny, przekłada się go ponad naciągnięty sznur w lewą stronę i wyciąga pod drutem oka spręży­ny. Tę samą pętlicę można wykonać przeciągając sznur od spodu. Miejsca skrzyżowania sznurów wiąże się za po­mocą podwójnego węzła pętlicowego. Jeśli po utworzeniu węzła pętlicowego koniec sznura przeciągniemy przez po­wstałe w sznurze oczko, to powstanie węzeł pętlicowy zamknięty, który trwale ustala położenie sprężyny, szczególnie wówczas, kiedy za jego pomocą wzmac­nia się węzeł okrętkowy. Po ustaleniu systemu wiązania sprę­żyn należy przygotować sznur do wiąza­nia sprężyn o długości równej czterem długościom oskrzyni bocznej. Odmie­rzony sznur trzeba podzielić na tzw. nastawny — równy 1,5 długości oskrzy­ni, i wiążący — równy 2,5 długości oskrzyni. Sznurem nastawnym wyzna­cza się wysokość i położenie sprężyn, a wiążącym kształtuje formę układu sprężyn przez zagęszczenie przestrzeni między sprężynami w celu lepszego pod­parcia wyściółki. Na każdy rząd sprężyn przypada jeden sznur nastawny i jeden wiążący.
Najpierw wiąże się sznurem nasta­wnym trzeci zwój poniżej oka sprężyny i oko sprężyny w czwartym rzędzie. Następnie wiąże się oko i pierwszy zwój poniżej oka sprężyny z trzeciego rzędu i przechodzi do drugiego rzędu, wiążąc drugi i trzeci zwój sprężyny poniżej oka, a następnie wiąże się czwarty i szósty zwój sprężyny z pierwszego rzędu, a koniec sznura przybija do przedniej o-skrzyni.
Wiążąc sznur nastawny należy za­chować pochylenie do przodu pierwsze­go rzędu sprężyn, a brzegi oka sprężyn muszą tworzyć jedną linię z zewnętrzną krawędzią oskrzyni.
Stosując sznur wiążący wykonuje się zawsze węzły pętlicowe. Sznurem wiążą­cym ujmuje się oko sprężyny czwartego rzędu z dwóch przeciwnych stron, następnie w ten sam sposób wiąże się oko sprężyny trzeciego rzędu, dalej oko i pierwszy zwój poniżej oka sprężyny drugiego rzędu i wre­szcie trzeci oraz piąty zwój sprężyny pierwszego rzędu . Koniec sznura przybijamy do przedniej oskrzyni.
Ostateczne zesznurowanie sprężyn uzyskuje się przez ich ujęcie przy przed­niej krawędzi oskrzyni. W tym celu wiąże się dwukrotnie oko sprężyn pier­wszego i drugiego rzędu, reguluje wyso­kość naciągnięciem sznura, który nastę­pnie przybija się do przedniej oskrzyni.
Pozostałym odcinkiem sznura wiąże się piąty zwój i oko pierwszego rzędu. W celu uformowania krawędzi tapicerki, po zakończeniu wiąza­nia sprężyn mocuje się do nich drut blaszkami stalowymi lub sznurkiem. Sznurek przywiązuje się do drutu za pomocą węzła suwanego. Okręca się nim jedną i drugą stronę węzła na sprężynie, robi poprzeczną pętlę (tuż przy drucie) i wiąże węzeł pętlicowy. W ten sposób wiąże się kolejno wszyst­kie sprężyny, mocując ostatecznie sznu­rek do ramy lub do ostatniej sprężyny. Jeżeli wysokość sprężyn równa się wyso­kości oskrzyń, sprężyny wiąże się syste­mem francuskim (rozpoczynając od strony oparcia), przy czym dla zwartości swobodnie pracującego układu wiąże się je co najmniej raz z niżej położonymi zwojami pierwszego, drugiego i czwarte­go rzędu sprężyn.
Po naprawie uszkodzonych wiązań sprężyn należy przybić nowe pasy i przy­twierdzić do nich sprężyny, które po­winny być umieszczone dokładnie na skrzyżowaniach pasów i przyszyte do nich najmniej w czterech miejscach. Ko­niec zwoju sprężyny powinien być przyszyty do pasa wygiętą igłą, dzięki czemu sprężyna nie będzie się przesuwała w czasie użytkowania mebla. Gdy pasy zostaną wymienione na nowe, dookoła ramy przybija się oderwane poprzednio płótno.
Wymiana sprężyn. Wymiana sprę­żyn należy do czynności najbardziej pracochłonnych. Jest ona konieczna wówczas, gdy drut sprężyny pęknie, co może spowodować rozdarcie wyściółki i wydostanie się sprężyny na zewnątrz mebla. Niezależnie od ilości pękniętych sprężyn należy zerwać układ pasów, następnie rozwiązać sprężyny uszkodzo­ne i zastąpić je nowymi. W tym celu należy rozwiązać górne wiązania sprę­żyn sąsiadujących z uszkodzoną spręży­ną, a końcówki sznura związać z nowym sznurem stosując węzeł . Uzyskujemy wówczas dostatecznie długi sznur, co umożliwi łatwe wiązanie sprężyn. Może się zdarzyć, że stare sprężyny ulegną deformacji. Aby tego nie przeo­czyć, przed zamocowaniem pasów nale­ży sprawdzić, czy wszystkie sprężyny są jednakowej wysokości i usta­lić, czy między osią sprężyny a płaszczy znami jej górnej i dolnej podstawy jest kąt prosty Wysokość sprężyn wyrównuje się ściskaniem, rozciąga­niem i skręcaniem sprężyn o tej samej liczbie zwojów. Ustalenie kąta prostego między osią sprężyny a płaszczyznami górnej i dolnej podstawy jest równie ważne jak ustalenie jednakowej wyso­kości sprężyn. Sprężyna postawiona na poziomej płycie powinna mieć płaszczy­zny podstaw równoległe względem sie­bie i centryczne względem osi sprężyny. Aby to uzyskać, sprężynę należy zamo­cować w imadle i pociągać kombinerka­mi odpowiednie zwoje, aż do uzyskani; żądanego kształtu.

Meble antyki - Naprawa wyrobów niesprężynowych

grudzień 4th, 2007 by admin in █ Porady

Typowym układem tapicerskim nie­sprężynowym jest podłoże twarde (płyta pilśniowa sklejona z desek lub sklejka zamocowana w ramie) albo pasy przybite do ramy. Do takiego podłoża przybite jest płótno jutowe, a na nie nałożona wysciółka, przykryta gęstym, mocnym płótnem i dekoracyjnym materiałem po­kryciowym. Powierzchnia przybitego do podłoża płótna przeszyta jest szpaga­tem przez wyściółkę, uniemożliwiając jej przemieszczanie się. Wyściełanie nie-sprężynowe stosuje się najczęściej w sie­dziskach, poręczach oraz oparciach krzeseł i foteli. Jest to tak zwane wyście­łanie płaskie bez ukształtowanych brze­gów, czyli krawędzi tapicerskich.
Demontując uszkodzony układ tapicerski należy zapamiętać kolejność poszczególnych warstw i ściegi, jakimi te warstwy były połączone oraz sposób rozmieszczenia gwoździ.
Wymiana pasów. Przy tego rodzaju układach najczęściej ulegają uszkodze­niu pasy tapicerskie, które przecierają się na krawędziach ram lub w miejscach, gdzie się krzyżują. Przetarte pasy należy wymienić na nowe. W tym celu należy:

  • usunąć gwoździe mocujące ma­teriał pokryciowy,
  • zdjąć materiał pokryciowy i usu­nąć wyściółkę,
  • zdjąć płótno pokrywające pasy i oderwać zniszczone pasy,
  • nałożyć nowe pasy.

Pasy nakłada się od środka, jedno­cześnie na lewo i na prawo od pasa środkowego, a odległość między nimi nie powinna utrudniać ich przeplatania. Aby pasy zostały właściwie naciągnięte, należy zastosować naprężacze pracujące na zasadzie dźwigni, to znaczy jeden swobodny koniec napina pas, a drugi oparty jest na zewnętrznej powierzchni ramy lub oskrzyni. Wszystkie pasy po­winny być jednakowo naciągnięte, gdyż nierównomierne ich naciągnięcie może spowodować zniekształcenie ramy oraz naddarcie pasów. Pasy naciąga się siłą około 700 N lub tak, żeby wydłużenie pasa wynosiło od 5 do 10% pracują­cej długości pasa. Do przybijania pa­sów tapicerskich służą gwoździe z pół­okrągłą główką. Gwoździe te należy rozmieszczać na przemianlegle, gdyż rozmieszczenie ich w linii prostej może doprowadzić do pęknięcia ramy (rys. 136). Aby wzmocnić miejsca przybicia i zapobiec przedzieraniu się pasów, pod gwoździe podkłada się paski skóry lub tekturę. Po założeniu pasów należy ko­lejno zamocować pozostałe warstwy układu tapicerskiego.
Naprawa warstwy wyściełającej. Często przyczyną uszkodzenia wyściół­ki są zerwane szwy ustalające położenie wyściółki, zdeformowanie układu tapicerskiego na skutek pokruszenia i przemieszczenia wyściółki oraz zniszczenie wyściółki przez owady.
W przypadku układu tapicerskiego bezsprężynowego wyściółkę układa się bezpośrednio na twarde podłoże lub na podłoże z pasami pokryte gęstym płót­nem workowym Outą). Jeśli nie można wykorzystać starego płótna, należy dać nowe, przybić do ramy najpierw z jednej strony, mocno naciągnąć, przybić ze strony przeciwnej, a następnie zamoco­wać z pozostałych stron. Podczas przy­krawania oraz przybijania płótna do ramy lub oskrzyń należy zwracać uwa­gę, aby układ krzyżujących się nitek nie był zniekształcony, lecz prostopadły do siebie. Następnie przeszywa się płótno grubym szpagatem, podkładając pod niego jednakowej grubości warstwę wy-ściółki. Odcinki przeszytego szpagatu powinny zawierać się w granicach 100 —150 mm długości. Aby materiał wy-ściółkowy nie przedostawał się przez materiał pokryciowy, na wyściółkę na­kłada się płótno i przybija go w czterech narożnikach (jeśli oskrzynia lub rama jest okrągła, w czterech przeciwległych miejscach), a następnie naciąga i mocuje w pozostałych miejscach. Po zamoco­waniu płótna nakłada się i mocuje mate­riał pokryciowy.

Wymiana materiałów pokryciowych. Uszkodzone, przetarte lub wypłowiałe materiały pokryciowe (jeśli nie da się ich zacerować lub odplamić) zazwyczaj wy­mienia się na nowe, dobrane do stylu mebla. Jeśli mebel jest sygnowany, a ma­teriał oryginalny, lepiej oddać go do renowacji do Pracowni Konserwacji Za­bytków. Posługując się starym materiałem jako wzorcem, należy wyciąć nową for­matkę odpowiednio dobranego mate­riału (przy tkaninach wzorzystych nale­ży zwracać uwagę na układ wzorów) i przystąpić do jego mocowania zwraca­jąc uwagę na napięcie materiału pokry­ciowego.
Aby napięcie materiału pokryciowe­go było prawidłowe, należy najpierw zamocować go szpilkami w narożni­kach, a potem jedną krawędź, poczyna­jąc od jej środka na boki. Podobnie postępuje się z krawędzią ze strony przeciwnej i z dwiema pozostałymi. Za­nim przystąpimy do przybijania tkaniny do ramy lub oskrzyni, należy wykonać odpowiednie zakładki na złączach boków. Jeśli tkanina siedziska ma być połączona z tkaniną na bocznych powierzchniach fotela czy kanapy, nale­ży je zszyć na krawędzi. W tym celu tworzy się niewielką zakładkę i prostym ściegiem przy użyciu wygiętej igły zszy­wa tkaniny. Ściegi powinny być możliwie drobne i dobrze dociągnię­te. Potem naciąga się tkaninę na bod-nach (wąskie powierzchnie tapicerki) do dołu i po wykonaniu zakładki przybija od spodu ramiaków.
Estetyczny wygląd mebla zależy od wykończenia linii przybicia materiału pokryciowego. Linię tę przykrywa się dekoracyjną tasiemką (krepiną) przy­klejaną klejem np. glutynowym lub przybijaną dekoracyjnymi gwoździami. Odległość między dwoma gwoździami można wyznaczyć szablonem (liste­wką), którego szerokość, stanowiącą odległość między gwoździami, ustala się przed przystąpieniem do naprawy.

Meble antyki - Narzędzia tapicerskie

grudzień 4th, 2007 by admin in █ Porady

Narzędzia do przybijania. Do wbijania małych gwoździ służy młotek tapicerski (rys. 131). W porównaniu z młotkiem do przybijania pasów ma dłuższy obuch (obuch młotka tapicerskiego ma około 140 mm długości, a młotka do przybija­nia pasów około 110 mm) oraz mniejszą powierzchnię uderzeniową, co ułatwia przybijanie gwoździ o małym łbie. Obu­chy tych młotków można namagneso­wać, dzięki czemu można uniknąć przy­trzymywania gwoździ przed rozpoczę­ciem przybijania. Coraz częściej zamiast gwoździ używa się zszywek. Do ich wbijania służy pistolet pneumatyczny. Do prac tapicerskich potrzebny jest również młotek drewniany, który służy do odbijania tapicerki (pobijania dłuta podczas usuwania gwoździ wraz z reszt­kami starej tapicerki) oraz do przybija­nia, osadzania kołków i pasowania ele­mentów drewnianych.
Narzędzia do szycia i przekłuwania. Do tej grupy narzędzi należą igły tapice-rskie proste, wygięte i specjalne (rys. 132). Igły proste, najczęściej o długości 30 mm, służą do przeszywania (piko­wania), natomiast igły tapicerskie wy­gięte, tzw. obłączki tapicerskie — do odszywania krawędzi tapicerki, do przyszywania płótna do sprężyn i wy-ściółki do płótna. Najczęściej używane są igły o długości 150 i 70 mm, zależnie od rodzaju wykonywanej pracy. Igły tapicerskie specjalne (długości 300—400 mm) służą do przeszywania formatek tapicerskich (w dół i w górę) bez obracania narzędzia, gdyż ich oby­dwa końce mogą przekłuwać materiał. Do szycia pasów i skóry, w przeciwień­stwie do wcześniej wymienionych, sto­suje się igły o przekroju trójkątnym z tnącym ostrzem. Podczas prac tapicerskich używa się szpilek tapicerskich, popularnie zwa­nych szpilkami do „heftowania”, czyli wstępnego przeszywania, zwanego . w krawiectwie „fastrygowaniem”. Są to specjalne igły zakończone z jednej stro­ny metalową gałką lub kółeczkiem, słu­żące jako przytrzymywacze ściegu przed właściwym przeszyciem. Ponadto do regulowania długości wyściółki w formowanych krawędziach obszycia służy włosociąg — gruba szpil­ka rozklepana przy uchwycie.
Narzędzia do krojenia. Do tej grupy narzędzi należą noże i nożyce (rys. 133). Do odkrawania pasów, sznurów, cien­kich listewek i materiałów służy nóż prosty. Podobną rolę spełnia nóż z ostrzem zakrzywionym, którym można odkrawać również materiały grube.
Do tej grupy narzędzi należą rów­nież nożyce małe, krawieckie oraz noży­ce tapicerskie. Nożycami małymi można ciąć materiały cienkie, sznurki, nici, na­tomiast krawieckimi — materiały po­kryciowe. Nożyce tapicerskie ze wzglę­du na zaokrąglony kształt jednego z o-strzy można wykorzystać do cięcia ma­teriału w miejscach trudno dostępnych. Do przekrawania tkanin i gąbcza­stych formatek służą obrabiarki ręczne o napędzie elektrycznym.
Narzędzia do wyciągania i przytrzy­mywania. Do wyciągania większych gwoździ i haków służą obcęgi zwykłe (do wyjmowania gwoździ dekoracyj­nych— dłuto, zwane „stopką”). Podob­ną rolę pełnią obcęgi kleszczowe, które można również wykorzystać do przy­trzymywania gwoździ. Do wyjmowania małych gwoździ i ich ucinania służą obcęgi ścinające.
Uniwersalnym narzędziem mającym dość szerokie zastosowanie są obcęgi kombinacyjne, zwane kombinerkami. Pełnią one rolę zarówno obcęgów klesz­czowych jak i ścinających. Wyżej wy­mienione rodzaje obcęgów pokazano na rysunku 134.
Do naprężania i przytrzymywania naprężonych pasów tapicerskich służą naprężacze. Są to drewniane przyrządy mające zjednej strony ostro zakończone stalowe szpilki lub inne przytrzymanie umożliwiające naciąganie pasów